Co wpływa na to, że mobile jest ciągle nieproporcjonalnie uwzględniany w wydatkach?
Rafał Karczewski komentuje rozbieżności między ruchem a wydatkami na reklamę mobilną dla serwisu GoMobi.pl.
Zainteresowanie reklamodawców reklamą mobilną, choć rośnie, wciąż jest niewspółmierne do potencjału reklamowego „mobile’u” oraz wielkości rynku, mierzonego liczbą odsłon mobilnych, czasem, jaki użytkownicy poświęcają w mobilnym internecie czy zasięgiem popularnych aplikacji. Naszym zdaniem, wydatki na reklamę mobilną nie dogoniły ruchu, a reklamodawcy i wydawcy nadal stoją przed szansą do wykorzystania.
Choć o roku „mobile” mówi się od kilku lat, wciąż mamy do czynienia z rynkiem młodym i jeszcze niedostatecznie poznanym. Reklamodawcy nie są świadomi możliwości, jakie daje im „mobile”, zwłaszcza jeśli mówimy o wykorzystaniu danych o użytkownikach do planowania i optymalizacji kampanii reklamowych. Targetowanie behawioralne, geotargetowanie, profilowanie, połączenie danych z „mobile’a” z danymi offline to obszary, które z naszej perspektywy – tj. z perspektywy agencji marketingu mobilnego i sieci reklamowej – są podstawą budowania efektywnej komunikacji, dla wielu reklamodawców są nadal nowe. Kolejną barierą, przed którą stoi rynek, są mniej rozwinięte technologie do monetyzacji powierzchni, szczególnie tej w aplikacjach.
Reklama w aplikacjach to obszar, który powinien zyskać najwięcej w najbliższym czasie. Z naszych badań wynika, że blisko 80% czasu, jaki poświęcamy na korzystanie z urządzeń mobilnych, jest konsumowana właśnie na aktywność w aplikacjach. Dzięki reklamowemu wykorzystaniu tego kanału, można dotrzeć do najbardziej zaangażowanych użytkowników. Również analizy wskaźnika CTR przemawiają na korzyść aplikacji – według Medialets, średni wskaźnik CTR dla reklam wyświetlanych w aplikacjach wynosi 0,58%, podczas gdy dla stron mobilnych tylko 0,23% (Medialets, 2015). Dużym ograniczeniem dla reklamodawców i wydawców są też kryteria obiektywne – ze względu na mniejszą powierzchnię w trakcie jednej odsłony mobilnej można wyemitować mniej reklam. Mimo powyższych barier, udział reklamy mobilnej w torcie reklamy online przewyższa 20%, co wiąże się z niedoszacowaniem udziału amerykańskich gigantów (nie tylko Google i Facebook).
***
Więcej na ten temat można przeczytać w serwisie GoMobi.pl